czwartek, 2 lipca 2015

CZERWIEC 2015 - @littlegreeneyed na instagram


Witam w zdjęciowym podsumowaniu czerwca!!! 


Ten miesiąc był równie interesujący jak ostatni. Ponownie spędziłam kilka dni w Polsce, ale tym razem pobyt skończył się usunięciem zęba mądrości... Ząb odszedł w niepamięć (chociaż czeka mnie jeszcze zdjęcie szwów), swoje się wycierpiałam, ale miejmy nadzieję, że mądrość pozostanie :) 

Serdecznie zapraszam Was do śledzenia mnie na instagramie - @littlegreeneyed oraz na nowo otwartej stronie na facebook - link. Dzięki temu, będziecie na bieżąco z tym, co może pojawić się na blogu. 



Na początku miesiąca dopadła mnie mała kontuzja, na szczęście okazała się niegroźna i jej skutki wyleczyłam w kilka dni.


Testuję nową tarkę Scholl. Potrzebuję jeszcze trochę czasu, aby przygotować dla Was opinię. A czy Wy znacie ten produkt? Jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.



Zaczęłam pić rano na czczo ciepłą wodę z sokiem z połówki cytryny i łyżeczką miodu. Mikstura jest genialna i bardzo dobrze się po niej czuję. Świetnie orzeźwia. opowiem Wam o niej trochę więcej za jakiś czas.


Podkład Lili Lolo w akcji - uwielbiam go!!! no tak... zdjęcie jest mało poważne :) hahaha


Przyznaję się... kiepsko idzie mi bieganie :( potrzebuję motywacji, niestety bardzo źle mi się biega samej :( jeżeli macie jakieś rady dla początkującego, to proszę o komentarze. na pocieszenie mam informacje, że za to ostatnio dużo chodzę, także nie jest źle ;)
A co do uprawiania sportów, to muszę być na razie bardzo ostrożna, bo jeszcze nie mogę mieć większego wysiłku. Ale mam nadzieję, że niedługo ruszę do przodu.










Z Kari :)


Z Kari - KariWitch (link do kanału YouTube)
i Ewą Radziewicz (link)

Na spotkaniu "Śniadania biznesowe dla kobiet" zorganizowane przez Alute Business Club.
Poznałam wiele wspaniałych i kreatywnych kobiet. Już niedługo spotkamy się ponownie! :)



Brighton - restauracja Alfresco






Testuję naturalne kremy BB z Lili Lolo


A tak wyglądają w akcji.



Puder z Lush - wspomagacz naturalnego dezodorantu - kryształu ałunu z Organique.





Domowe pierogi z truskawkami - dzieło moje i męża :)



Testuję kosmetyki marki Oskia, dam znać w "projekcie denko" lub "teście pierwsze wrażenie"


Uchylę rąbka tajemnicy... maskara jest świetna! Zapewne jeszcze o niej napiszę!


Hybrydy Semilac i sypki cień Inglot - moje własne dzieło :)






Wrocław!!! WROCLOVE 





Soki własnej roboty. Polecam - zdrowe i pyszne!!!


Zakupy z Polski i strefy bezcłowej na lotnisku.


Piękne ręcznie malowane kubki polskiej marki Forrest Design - link


Moje najnowsze zdobienie lakierami hybrydowymi Semilac - ombre/gradient






Udanego lipca!!!
Pozdrawiam!




2 komentarze:

  1. Hej pisałaś u Karoliny Baszak że szyłaś kieckę ślubną w Poznaniu ;) jestem z okolic możesz polecić ? :) pozdrawiam serdecznie ! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam! Ogólnie Poznań był dla mnie idealnym miastem, gdzie salonów sukien ślubnych przy jednej ulicy było chyba z 15! Oczywiście we wszystkich byłam. Ostatecznie zdecydowałam się na salon Julia Rosa. Zerknij sobie do nich na stronę internetową: http://www.juliarosa.pl nie wiem jak teraz wyglada sprawa z kolekcją i obsługą, ale 3 lata temu byłam bardzo zadowolona. Model wybrałam, ale wszystko od początku było szyte na mnie, pamiętam tylko białe płótno na pierwszej przymiarce (oczywiście nie było tego efektu od razu :)) Panie dopasowywaly suknie do mojej figury i mogły wprowadzać zmiany, które idealnie modelowaly suknie do sylwetki. Ja jestem bardzo drobna i dla mnie było to bardzo ważne, bo wszystkie gotowe suknie były dla mnie za długie w stanie (a cieżko to przerobić, bo nie wyglada juz idealnie). Jeżeli chcesz zobaczyć fragment mojej sukni, to rok temu wrzuciłam zdjęcie na insta :) pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w poszukiwaniu idealnej kreacji na ten wyjątkowy dzien :)

      Usuń